Dziubasek
Na pewnym osiedlu, w pewnym mieście (nazwy znane autorowi witryny) można było zobaczyć bilboardy z przestrogą dla małoletnich pieszych:
"Pamiętaj Dziubasku, nie chodź o zmierzchu i w nocy bez odblasków!"
Określenie "Dziubasek" jest tak wdzięczne, że szkoda poprzestać na jednym haśle dotyczącym małoletnich pieszych. Można poszerzyć krąg odbiorców na przykład o zmotoryzowanych, upominając ich tymi słowy:
"Pamiętaj Dziubasku, nie jeźdź motocyklem bez kasku!"
"Pamiętaj Dziubasku, nie hamuj gwałtownie na lodzie i piasku!"
Albo przekazując życzliwe i zarazem sugestywne rady:
"Zanim wsiądziesz do auta, wspomnij Dziubasku,
nie ma korków w mieście tylko w nocy i o brzasku!"
Pozostaje tylko pytanie, czy cyklistę, kierowcę tira oraz innych członków społeczeństwa niekoniecznie zmotoryzowanych, można określać mianem "Dziubaska", czy jest to przywilej wyłącznie małoletnich pieszych...
Bo jeśli można, to aż się prosi wykorzystać "Dziubaska" w jeszcze innych celach. A mianowicie...
Towarzystwo Ochrony Lasów propagowałoby hasło:
"Pamiętaj Dziubasku, nie zaprószaj ognia w lasku!"
...a w okresie wielkich upałów letnich grzmiałoby hasłem:
"Dziubasku! Nawet nie myśl o wejściu do lasku!!!"
Firmy sprzedające galanterię odzieżową zachęcałyby nas reklamami:
"Pamiętaj Dziubasku, noś spodnie na pasku
albo na szelkach, jeśliś gruby jak belka!"
I na koniec krótka przestroga dla wszystkich od autora witryny:
"Pamiętaj Dziubasku, nie chodź w nocy koło lasku,
bo może cię napaść dziki zwierz, wiewiórka, tygrys, a nawet jeż.
I choć tygrysy rzadkie tu są, to mogły przecież uciec z ZOO!"