Nowy park rozrywki
"Takie Polskie Gates"
Jak donoszą dobrze poinformowane źródła w najbliższych dniach w jednej z podwarszawskich miejscowości zostanie otwarty nowy kompleks parkowy "Takie Polskie Gates". Naszemu dziennikarzowi udało się porozmawiać z inicjatorem pomysłu.
NaszDziennikarz: Co Pana skłoniło do tego przedsięwzięcia?
InicjatorPomysłu: Przede wszystkim niewystarczająca liczba miejsc przeznaczonych dla całotygodniowego wypoczynku dla Warszawiaków. Przy tej okazji nasunął mi się pomysł...
NaDz: Przepraszam... Co Pan robi?
InPo: Mówię przecież, że nasunął mi się pomysł... na oczy i nic nie widzę... Oo... już dobrze. Wracając do tematu... Wpadłem na pomysł... aajjjjjj!!!
NaDz: Przepraszam, a co się stało tym razem?
InPo: Wpadłem na pomysł! Czy Pan mnie w ogóle słucha?!
NaDz: Nic się Panu nie stało?
InPo: Na szczęście nie... O czym to ja mówiłem? Aha... No więc przyszedł mi do głowy pomysł...
NaDz: Puk, puk...
InPo: Kto tam?
NaDz: To ja - Pomysł.
InPo: Panie NaDz, proszę sobie nie stroić ze mnie żartów! Czy Pan jest dziennikarzem czy komediantem?!
NaDz zwiesił głowę w akcie skruchy i wyszeptał: To naprawdę był pomysł...
InPo: Z tym nieszczęsnym pomysłem to było tak. Przychodzi lew do Michnika...
NaDz: Czy to się działo w cyrku?
InPo: A nie, przepraszam. To nie ten pomysł... no więc, chciałem stworzyć miejsce odpoczynku i zadumy dla zabieganych Warszawiaków.
NaDz: Szalet miejski?
InPo: Przy okazji też, ale nie jako główny cel. Miało to być połączenie parku i muzeum historii ze szczególnym uwzględnieniem historii różnych afer w Polsce. Każda afera mogłaby mieć pomnik w kształcie posągu, głazu czy chociażby tablicy pamiątkowej z informacją. Ludzie zatrzymywaliby się, wspominali, dyskutowali na różne sposoby. Myślę, że to ożywiłoby publiczną wymianę myśli, rozwinęło życie towarzyskie...
NaDz: Ale przecież powiedział Pan, że to ma być miejsce zadumy i odpoczynku.
InPo: Spotkanie towarzyskie jest bardzo dobrym relaksem. A jeżeli chodzi o zadumę, to przewidziałem kilka takich miejsc. Zresztą musiałem, bo bez tego sanepid nie wyraziłby zgody na budowę.
NaDz: A może nam Pan zdradzić...
InPo: Wypraszam sobie! To jest zwykłe pomówienie! Nigdy nikogo...
NaDz: Przepraszam, chciałem prosić o wyjaśnienie obco-brzmiącej nazwy parku - "Takie Polskie Gates".
InPo: Zasugerowałem się nazwą znanej afery Watergate. I zgodnie z potrzebami wprowadziłem liczbę mnogą.
NaDz: Liczbę mnogą?
InPo: Proszę Pana. Każdy, kto chociażby liznął...
NaDz: Teraz Pan przesadził!
InPo: ...liznął języka angielskiego... Czy Pan się przypadkiem nie zarumienił Panie Kolego? No więc każdy kto ma jakieś podstawy języka angielskiego wie, że liczba mnoga od "gate" jest "gates".
NaDz: Z tego co ja lizałem... chciałem powiedzieć słyszałem, słowo "gate" oznacza bramę...
InPo: A jednak coś Pan lizał... tzn. słyszał.
NaDz: A czy ma Pan już konkretne pomysły? Jakie afery znajdą się w tak zaszczytnym miejscu.
InPo: Nie chciałbym psuć niespodzianki i zdradzać szczegółów. Powiem tylko, że już brama wejściowa do parku jest pierwszym pomnikiem. Zresztą w ramach zachęty pokażę ją Panu. Proszę się przyjrzeć zdjęciu... Oto główna brama do parku "Takie Polskie Gates".
|